Tajemniczy uśmiech. Nicci French Wydawnictwo: Książnica kryminał, sensacja, thriller. 360 str. 6 godz. 0 min. Szczegóły. Inne wydania. Kup książkę. Doskonały thriller psychologiczny o odrzuconej miłości, która przeradza się w obsesję. Miranda i Brendan są parą od niedawna. Po kilku spotkaniach kobieta coraz mniej jest Richie nadal jest nieposłuszny w stosunku do Tony'ego, po czym oświadcza się Janice. Kiedy Tony stara się zerwać znajomość ze swoją kochanką, Iriną, ona stara się popełnić samobójstwo. Mała kłótnia przeradza się w przemoc, która rozwiązuje problemy z Janice i Richiem. 26: 13: Funhouse: John Patterson: David Chase, Todd A Z tego artykułu dowiesz się: Kiedy dla faceta zaczyna się związek – 5 sygnałów. 1. Przedstawia cię znajomym i rodzinie. 2. Wspólnie ustalacie coraz bardziej odległe plany. 3. Nie spotyka się z nikim innym. 4. Skończyło się na tym, że Adept transmitował parodię xQc na Twitchu. Na czym polega spór między nimi? Streamerzy xQc i Adept byli w związku przez kilka lat, ale starali się trzymać związek z dala od opinii publicznej tak bardzo, jak to możliwe, co im się nie udało. Coparenting inaczej współrodzicielstwo jest to wspólne wychowywanie dziecka przez parę, ale co ważne, nic ich poza tym kompletnie nie łączy. To niestandardowy układ, choć coraz bardziej popularny. To rozwiązanie budzi spore kontrowersje, bowiem nie jest to klasyczna rodzina. Pragnienie posiadania pociechy i brak związku – tak Odkryj, jak rozpoznać, że romans przeradza się w miłość. Kluczowe oznaki to: głębsze emocje, zaufanie, wzajemne wsparcie i budowanie trwałego związku. Istnieją etapy, które wskazują na tę przemianę. Romantyczne początki mogą przerodzić się w miłość, ale wymaga to wzajemności i pracy nad związkiem. Żeby było jasne, aktywność fizyczna jest niezbędna dla prawidłowego funkcjonowania, do tego żeby utrzymywać ciało w dobrej kondycji. Problem pojawia się wtedy, kiedy brak tej aktywności rodzi frustrację, złość, rozdrażnienie. Problemem jest, kiedy rezygnujesz z kontaktów społecznych na rzecz godzinnego treningu na siłowni. Dorośli, których rodzice rozwiedli się i ponownie zawarli związek małżeński są dwa razy bardziej narażeni na rozwód niż dorośli, których rodzice rozwiedli się, ale nigdy nie zawarli ponownie związku małżeńskiego. Największym ryzykiem dla dzieci w domach samotnej matki nie jest to, że jest samotna, ale niestabilność Jestem mężatką po raz drugi, nasze małżeństwo jest szczęśliwe, kocham mojego męża. Czasami jednak zastanawiam się, czy pięć lat temu podjęliśmy właściwą decyzję. Na początku naszego związku ja właśnie przechodziłam bolesny rozwód z mężem, ale Marek był jeszcze żonaty. Kiedy się poznaliśmy, od razu powiedział, że ma żonę i córkę. Nasz związek rozwijał się Bardzo często związek bez deklaracji przeradza się w trwałą relację na całe życie. Wejście w niego bez żadnej presji pozwala na naturalne, swobodne zachowanie i stopniowe, spokojne zacieśnianie więzi. Partnerzy poznają się w różnych sytuacjach, nie mając „parcia” na małżeństwo, dzieci czy wspólne kredyty. fQm1k. Ludzie dzielą się takich, którzy boją się być singlami, takich, którzy boją się być w związkach i takich, którzy nie mają już 12 lat. Bo tylko dwunastolatkom można wybaczyć przejmowanie się tą nomenklaturą i potrzebę ustalania daty, od kiedy „zaczynamy ze sobą chodzić”. Od kiedy można nazywać kogoś swoim chłopakiem/dziewczyną? Na której randce można zacząć mówić o dzieciach? Czy mówienie o swojej mamie „twoja teściowa” wystraszy faceta? Dlaczego on ma ciągle „single” w statusie na fejsie? Powiem tak: z większością moich facetów rozmawialiśmy o (naszych, wspólnych) dzieciach już na pierwszej randce. A gdy przedstawiałam ich mojej mamie, mówiłam o nich jako o jej przyszłych zięciach. Jeden tylko się zbuntował, gdy po kilkumiesięcznym związku powiedziałam coś o naszym, no właśnie, „związku”. – A musimy to nazywać? – spytał. – Nie musimy. A nie możemy tego nazywać? – odparłam kolejnym pytaniem. W końcu skapitulował. Wielce pomocna była w tym Didi, która z uporem maniaka wołała na niego „Szwagierrrr!!!” i w końcu przestał się tym przejmować, zrozumiawszy, że to, jak się nazywamy, nie ma żadnego wpływu na jakość naszej relacji i do niczego nie zobowiązuje. Każdy, zawsze jest wolny. Do jednego worka wkładam ludzi, którzy boja się bycia singlem i tych, którzy boją się bycia w związku. Bo to tylko kwestia nazewnictwa. Spędzasz z kimś czas, jest ci dobrze, uczucie fascynacji/miłości/przywiązania jest obustronne – i naprawdę nie ma znaczenia, jaki masz status na fejsie, bo jeśli kogoś kochasz, to z nim jesteś – a jeśli nie kochasz, to żadne etykietki tego nie zmienią. Koleżanka opowiedziała mi dziś o swojej randce. Zaprosił ją na kolację do siebie, przygotował super posiłek, gadali kilka godzin, było miło, fajnie, seksownie i nagle on spytał: – A ty musisz mieć chłopaka…? Przez chwilę nie rozumiała pytania. Ja też bym nie zrozumiała, ale w końcu do niej dotarło. On pytał, czy może uprawiać z nią seks, wciąż pozostając singlem. – Jeśli pytasz, czy mam parcie na związek i czy będę wymagać od Ciebie jakichś deklaracji, jeśli pójdziemy do łóżka, to nie. Ale chyba muszę już iść. Jestem umówiona na lunch. – o 23? – A… tak jakoś wyszło. Pa. Jest taka prosta zasada na wszystkich pierwszych randkach: jeśli boisz się, że coś może twojego towarzysza wystraszyć – powiedz to jak najszybciej. Przeszedłeś depresję, masz dziecko, zmieniłeś płeć, słuchasz Kombi – wyrzuć to z siebie od razu, bo jeśli ma to dla Twojej randki jakieś decydujące znaczenie i uniemożliwia jej zdaniem przyszłą relację intymną, to lepiej od razu pozbyć się złudzeń. A jeśli nie ma znaczenia, to możecie skupić się na czymś przyjemniejszym. I tak samo jest ze statusem związku. Tak samo jest z wyznaniami uczuć. Nieważne, kiedy to nazwiecie i kiedy padną te wyznania. Prawdziwe związek i miłość się po prostu w pewnym momencie czuje. Jeśli na pierwszym spotkaniu wspomnisz, że mielibyście razem śliczne dzieci, to tylko dwunastolatek odbierze to jako zobowiązanie do robienia tych dzieci. A wtedy Ty będziesz wiedział, żeby znaleźć sobie szybko jakąś wymówkę i uciec od tego dwunastolatka zanim policja aresztuje Cię za podrywanie nieletnich. Znajdź sobie jakiegoś dorosłego. Są lepsi w łóżku. O przechodzonych związkach mówi się najczęściej w kontekście par, które są ze sobą przez długie lata, ale nigdy nie zdecydowały się na małżeństwo – utknęły na jednym z etapów (randkowania, czy wspólnego mieszkania) i nie próbowały „przejść do kolejnego etapu”, czyli zaręczyn i ślubu. Żyjecie ze sobą wiele lat, decyzja o ślubie nie pada, jest wam dobrze, wygodnie, z czasem jednak zauważacie, że traktujecie się bardziej po przyjacielsku. Po cichu zaczynacie zastanawiać się, czy coś jeszcze między wami jest, boicie się jednak samotności, czujecie się w miarę bezpiecznie w waszej relacji, dlatego jej nie kończycie. Mało tego, zaczynacie brać pod uwagę możliwość zawarcia związku małżeńskiego, wierząc, że to przywróci między wami ogień. Spis treści: 1. Związek zatrzymał się w miejscu 2. „Ratunku, jestem w przechodzonym związku! Co robić?” 3. Odbudowywanie związku 4. Czy „papierek” faktycznie nie jest potrzebny? 5. Ślub nie zawsze ratuje przed rozstaniem Związek zatrzymał się w miejscu Kiedy się poznaliście, sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Motyle w brzuchu podczas spotkań, tęsknota, kiedy byliście daleko od siebie. Z czasem coraz większe zaangażowanie, poznawanie znajomych i członków rodzin, planowanie wspólnych wyjazdów, świąt, w końcu, wraz z mijającym czasem, i wspólnego mieszkania. Jesteście ze sobą maksymalnie blisko, dzielicie już w zasadzie życie. Jest Wam dobrze, czujecie się bezpieczni i w jakimś sensie „zacumowani”. Prowadzicie wspólne życie, mijają jednak lata, zmieniacie się również wy, a w efekcie i wasz związek. Uczucia nieco stygną, coraz częściej wpadacie w pułapki codzienności. Zaczynacie zastanawiać się, co się z wami stało? Gdzie podziała się pasja, zauroczenie, podziw i miłość, jakimi się darzyliście. Czy można je przywrócić? Czy można odbudować to, co było kiedyś? Czy wasz związek może mieć jeszcze swój „happy end” np. w postaci szczęśliwego małżeństwa? Przeczytaj też: etapy związku „Ratunku, jestem w przechodzonym związku! Co robić?” Przede wszystkim nie wpadać w panikę, związek zawsze można próbować uratować. Pierwszy krok został już w tym kierunku zrobiony – zauważyłeś problem, wiesz, że między wami nie układa się tak, jak kiedyś. Kolejnym krokiem powinna być szczera rozmowa z drugą połówką. Długi, spokojny dialog, podczas którego opowiecie o swoich wrażeniach i odczuciach. Jeśli oboje przyznacie, że chcecie o was zawalczyć, zróbcie plan ratunkowy. Jeśli jednak nie jesteście w stanie szczerze i otwarcie ze sobą rozmawiać, być może już za późno na sklejanie tego, co było między wami i przechodzenie do kolejnego etapu. Odbudowywanie związku Czy decyzja o ślubie pomoże Wam w walce o związek, w którym przecież na swój sposób jesteście szczęśliwi? Cóż, nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Dla osób, które od dawna marzą o ślubie, zaręczyny i planowanie ślubu może odświeżyć relację, nadać jej sens. Jeżeli jednak oboje partnerzy czują się niejako przymuszeni do wzięcia ślubu, jednocześnie wiedzą, że temperatura uczuć między nimi zrobiła się letnia, ryzykują, że małżeństwo długo nie przetrwa. Zanim więc zaczną planować ślub, powinni popracować nad relacją. Odbudować intymność i zaangażowanie. Jak to zrobić? Poprzez: częste rozmowy (nie chodzi tu o wymienianie się informacjami, a o okazywanie zainteresowania: zadawanie pytań o to, jak minął dzień, o samopoczucie, opinie na różne tematy, ale nie krytykowanie!), flirtowanie ze sobą, wspólne randkowanie, okazywanie sobie czułości (dotyk – przytulanie, głaskanie, trzymanie się za ręce), podjęcie próby odbudowania życia intymnego, spróbowanie znalezienia wspólnego hobby, które was do siebie zbliży, robienie planów na wspólną przyszłość. Oczywiście nie ma gwarancji, że plan się powiedzie, warto jednak spróbować. Czy „papierek” faktycznie nie jest niepotrzebny? Przechodzone związki tworzą najczęściej pary, w których (przynajmniej) jedna ze stron jest zdecydowanie przeciwna wchodzeniu w związek małżeński. Jak się okazuje, ten słynny „papierek”, o którym mówią przeciwnicy ślubów, tak naprawdę ma znaczenie i wiele zmienia. Zawarcie ślubu umacnia bowiem relację. Jak? Od tej pory, kiedy w związku osób, które tworzą małżeństwo, pojawią się problemy, nie będzie można tak po prostu się rozstać, odejście od partnera będzie trudniejsze i bardziej skomplikowane. Brzmi strasznie? Nie powinno. Warto na tę sytuację spojrzeć z nieco innej perspektywy: przed ślubem, jeśli pojawi się kryzys, tak naprawdę nie musicie walczyć, aby go pokonać. Jeśli jedna ze stron uzna, że nie ma ochoty rozwiązywać problemów, może odejść i poszukać nowego partnera. Małżeństwo działa inaczej. Tutaj ludzie, którzy doświadczają trudnych chwil, nie mogą tak po prostu oznajmić, że praca nad związkiem nie ma sensu i odchodzą szukać szczęścia u boku kogoś innego. Prawda jest taka, że w każdej relacji w końcu pojawią się trudne chwile, a uczucie przyblednie. Oczywiście, można wtedy odejść i szukać nowego partnera, ale trzeba pamiętać, że ideału nigdy się nie znajdzie. W każdym związku prędzej czy później pojawi się kryzys. Osoby, które zdecydowały się na małżeństwo, nie mogą z dnia na dzień się rozstać. Rozstanie to w tym przypadku długi i bolesny proces, dlatego większość osób woli ratować związek, jeśli pojawiają się jakieś problemy, niż zdecydować się na rozwód. Taka wspólna praca nad relacją może zaowocować powtórnym zbliżeniem się małżonków, którzy na nowo odkryją to, co w partnerze kochają. Dalej oboje będą inwestować w relację, wkładając w to dużo wysiłku i pracy, jednak wiedząc, że warto, bo towarzyszy im w tym ukochana osoba. Dla niej należy się starać, nawet jeśli czasem zapominamy na moment, ile dla nas znaczy. Ślub nie zawsze ratuje przed rozstaniem W tym miejscu należy jednak pamiętać, że ślub nie zawsze jest dobrym rozwiązaniem! Jeśli związek jest przechodzony i mimo podejmowanych prób przywrócenia między wami gorących uczuć, nie widać sukcesów, pomysł, aby wziąć ślub, jest niezwykle ryzykowny! Oczywiście, jeśli jesteście parą z długim stażem, nieco znużeni już wspólnym życiem, ale ciągle pewni swoich uczuć i tego, że chcecie być razem, decyzja o wzięciu ślubu wprowadzi wiele świeżości do waszego związku. Postawi przed wami wspólny cel, do którego będziecie dążyć. Otworzy wam również możliwość snucia marzeń na temat tego, co was czeka po złożeniu przysięgi małżeńskiej. Jeśli jednak głównym powodem, dla którego decydujecie się na ślub jest presja, bo takie są oczekiwania, bo ktoś was namówił, bo chcecie ratować sypiący się, długoletni związek, ale tak naprawdę między wami nie ma już uczucia i łączy was głównie przyzwyczajenie czy obowiązki, decydując się na ten krok, popełniacie błąd. Małżeństwo to nie jest magiczny rytuał, który automatycznie przywróci między wami miłość. O autorze: Kasia Hirt Zobacz więcej artykułów autorstwa Kasia Hirt Chyba każdy z nas był kiedyś w toksycznym związku. Taka relacja nie musi dotyczyć koniecznie relacji damsko-męskich. Toksyczny może być związek z rodzicem, rodzeństwem, innym członkiem rodziny, kolegą. Często sami przed sobą boimy się przyznać, że tkwimy w takiej relacji. W większości wypadków trudno jest nam zakończyć taką znajomość, gdyż jesteśmy z taką osobą bardzo związani? Po czym poznać, że nasz związek jest toksyczny? Jak zakończyć tego typu relację? Toksyczne związki występują pod wieloma postaciami, mają jednak wiele punktów wspólnych. W każdej toksycznej relacji da się wyczuć wrogość, która jest jednocześnie przyczyną bardzo silnego stresu. Osoby żyjące w takich związkach na co dzień doświadczają stałej krytyki, która przeradza się często w poniżanie. Partner, rodzic czy kolega mogą zawstydzać nas w sytuacjach publicznych, na każdym kroku podważać naszą wartość, kwestionować niemal każde wypowiedziane przez nas słowo. Kiedy przebywamy z taką osobą, po pewnym czasie nasza samoocena spada, nie mamy również poczucia bezpieczeństwa. Poczucie osamotnienia w toksycznej relacji to codzienność, nie możemy liczyć na wsparcie takiej osoby. Zakomunikowanie swoich uczuć może skończyć się wyśmianiem, wyzwiskami, a w skrajnych sytuacjach nawet agresją. Życie w toksycznym związku przejawia się między innymi tym, że nie mamy emocjonalnego kontaktu z naszym partnerem. Nawet kiedy zapewnia on nas o swoich uczuciach, czujemy jego chłód, mamy wrażenie, że nas unika. W innych sytuacjach toksyczny związek objawia się nadmiernym kontrolowaniem. Niezależnie od tego co zrobimy, partner nie ma do nas zaufania, chce wiedzieć co robimy w każdej minucie naszego dnia. Jednocześnie udzielenie odpowiedzi te pytania nie uspokaja go, bo i tak nam nie ufa. Toksyczny partner ma skłonności do obwiniania nas za całe zło tego świata, uważa, że jesteśmy mu coś winni. Znajdzie w nas wady, których inni ludzie, ani nawet my nie jesteśmy w stanie dostrzec. W takich związkach bardzo często pojawiają się wybuchy zazdrości, przemoc emocjonalna i fizyczna. Rozpoznanie toksycznej relacji Pierwszym krokiem do wprowadzenia zmian jest rozpoznanie toksycznej relacji. Niestety w większości przypadków jest to bardzo trudna sprawa. Sami przecież związaliśmy się z taką, a nie inną osobą, bo jest wynikiem pewnych naszych predyspozycji psychologicznych. Wiele osób żyjących w toksycznych relacjach boi się do tego przyznać przed sobą. Często podświadomie zdają sobie oni sprawę, że nazwanie rzeczy po imieniu będzie wymagało podjęcia kolejnych kroków. Zdarza się, że zerwanie toksycznej relacji jest bardzo trudne. Dzieje się tak w przypadku, kiedy toksyczna osoba jest naszym rodzicem lub małżonkiem. Kiedy mamy wspólne dzieci, nie będziemy w stanie całkowicie zerwać relacji przez przynajmniej kilkanaście lat. Z tego względu wiele osób trwa w toksycznych związkach latami, a niekiedy całe życie. Po pewnym czasie pojawia się współuzależnienie. Toksyczny związek odbiera nam pewność siebie, radość życia, sprawia, że nie śmiemy pomyśleć nawet o realizacji naszych marzeń. Zdanie sobie sprawy, że tkwimy w toksycznym związku to pierwszy krok do zmian, które w większości przypadków nie są łatwe. Zazwyczaj są jednak konieczne, bo rzadko kiedy taką relację da się naprawić. Często pomiędzy nami i osobą, z którą tkwiliśmy w toksycznej relacji wydarzyło się tyle złych rzeczy, że ciężko jest odbudować dobre kontakty. Dlaczego związki są toksyczne? Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie dlaczego nasze relacje są toksyczne. Jest to zarówno wina naszego partnera, jak i nasza, gdyż to my prawdopodobnie świadomie zdecydowaliśmy związać się z tą osobą. Osoba toksyczna stała się taka przez własne uwarunkowania psychologiczne, a także wpływ otoczenia, w którym dorastała. Toksyczne zachowania mogą być wynikiem niskiej samooceny, braku wiary w siebie. Wówczas wszystkie sukcesy innych ludzi odbierane są jako zagrożenie. Osoba taka może deprecjonować osiągnięcia partnera, żeby sama poczuć się lepiej. Nie rozumie ona, że takie zachowanie krzywdzi ich obydwoje. Potrzeba kontrolowania partnera wynika z poczucia zagrożenia, przekonania o własnej nieatrakcyjności, taka osoba nie potrafi zrozumieć i zaakceptować potrzeby wyznaczania granic w relacjach. Wiele toksycznych osób doświadczyło w przeszłości przemocy. Często nieświadomie przenoszą one wzorce takich zachowań do swoich relacji. Jak wyjść z toksycznej relacji? Wychodzenie z toksycznej relacji jest bardzo trudne. Jednocześnie jest to często jedyna szansa na prowadzenie normalnego życia i odbudowę swojej samooceny. W wielu wypadkach osoba, która tkwiła w toksycznym związku potrzebuje czasu, żeby z niego wyjść. Bardzo pomocne będzie wsparcie – zarówno psychologa, jak i bliskich osób. Warto wyobrazić sobie swoje życie bez toksycznej osoby. Jest to szczególnie trudne, kiedy przeżyło się z nią wiele lat. Większość ludzi obawia się nieznanego, dlatego odkłada decyzję o zakończeniu relacji w nieskończoność. Jeżeli rozstanie jest szczególnie trudne, powinniśmy zapisać na kartce powody swojej decyzji i nosić ją zawsze przy sobie. Toksyczny partner często izoluje nas od rodziny i znajomych, dlatego po rozstaniu zostajemy sami. Dobrze jest poszukać kontaktu z innymi ludźmi. Jeżeli to możliwe, postarajmy się odnowić stare znajomości. Jak poradzić sobie z długoterminowymi zobowiązaniami? W przypadku kiedy oprócz toksycznego związku dwie osoby łączy spłacany kredyt, a także wspólne dzieci, należy ustalić zasady, na podstawie których będą się one dzielić obowiązkami. Jeżeli tkwimy w toksycznym związku z wygody, bo na przykład spłacamy wspólny kredyt, warto zadać sobie pytanie co jest dla nas ważniejsze – finanse czy nasze życie. Lata spędzone z toksyczną osobą to tak naprawdę lata zmarnowane. Ciągły stres, napięcie emocjonalne, udawanie przed samym sobą, że tak naprawdę nic poważnego się nie dzieje – to wszystko kosztuje nas bardzo wiele. Często po zakończeniu toksycznej relacji sami nie możemy uwierzyć, że byliśmy w stanie tak żyć przez wiele lat. Warto jest zrobić wszystko, żeby zmienić nasze życie na lepsze – bez względu na wszystko. Wiele osób pozostaje w toksycznych związkach ze względu na dzieci. Choć z partnerem nie łączy ich nic, nie są oni w stanie podjąć decyzji o rozstaniu, gdyż nie chcą, żeby dzieci wychowywały się w rozbitej rodzinie. Warto zdać sobie sprawę, że życie w toksycznej rodzinie jest dla dziecka znacznie gorsze niż rozstanie rodziców. Codziennie patrzy ono na patologiczne zachowania, brak uczuć lub jawną nienawiść opiekunów. Uczy się życia w strachu i uległości. Z pewnością go to nie uszczęśliwia, co więcej – dziecko nieświadomie przejmuje od rodziców wzorce relacji i destrukcyjne zachowania. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że w przyszłości będzie zmagało się z tymi samymi problemami. W przypadku toksycznej rodziny rozstanie jest najlepszą rzeczą, którą rodzice mogą zrobić dla dziecka. Rozwód jest sygnałem, że taka sytuacja była zła i należało ją zakończyć. Rodzic, który walczy o swoje szczęście, wyciąga wnioski z popełnionych błędów i stara się żyć tak, żeby codziennie móc spojrzeć w lustro jest najlepszym przykładem dla swojego dziecka. Osoby, które panicznie boją się rozstania z toksycznym partnerem powinny zadać sobie pytanie, czy chcą, żeby ich dziecko prowadziło podobne życie. Na nic się nie zda mówienie mu, żeby nie popełniało naszych błędów. Słowa nie mają tu wielkiego znaczenia, gdyż dziecko powiela nasze zachowania. Jeżeli uda się nam wyjść z toksycznej relacji, powinniśmy postarać się, żeby w przyszłości jej nie powtórzyć. Jest to jednak częstym błędem wielu osób. Przykładowo kobieta po rozstaniu z jednym agresywnym mężem alkoholikiem wiąże się następnie z taką samą osobą. Problem tkwi w niej, dlatego często nawiązanie normalnej relacji jest niemożliwe dopóki ona nie zda sobie z tego sprawy. Po wyjściu z toksycznego związku nie warto jak najszybciej szukać nowego partnera. Jest to czas, który powinniśmy poświęcić tylko sobie. Dobrym rozwiązaniem jest psychoterapia, która uświadomi nam nasze skłonności i pozwoli w przyszłości unikać popełniania tych samych błędów. fot. Fotolia Stanowicie parę od ładnych paru lat, ale w waszym związku nie zachodzą żadne zmiany? Odnosisz wrażenie, że jesteście razem, a jednak osobno? Być może tkwisz w przechodzonym związku. Przedstawiamy jego najbardziej typowe objawy. Przekonaj się, czy są ci znane. 1. Odczuwasz nudę w towarzystwie partnera Ostatnio każde wasze spotkanie niczym nie różni się od poprzedniego? Mimo że kiedyś potrafiliście rozmawiać ze sobą godzinami, dziś nie macie wspólnych tematów? Jeśli w towarzystwie swojego partnera odczuwasz nudę, oznacza to, że mogłaś się wypalić. Wasz związek wisi na włosku, dlatego jak najszybciej porozmawiaj z ukochanym o swoich odczuciach. To naprawdę ostatni dzwonek. Niestety może okazać się, że nie ma już czego ratować... 2. Przestałaś tęsknić Nie pamiętasz, kiedy ostatnio odczuwałaś tęsknotę za swoim mężczyzną? Zauważyłaś, że coraz rzadziej o nim myślisz? Pod jego nieobecność masz wrażenie, że odpoczywasz? Jeśli brak partnera nie wywołuje w tobie żadnych emocji, to może być sygnał, że jesteś w przechodzonym związku. Być może powinniście sobie zrobić krótką przerwę? Dzięki niej będziesz mogła zatęsknić za ukochanym i zastanowić się nad waszą relacją. 3. Nie macie wspólnych planów Mimo że stanowicie parę już od kilku lat, wasz związek ciągle znajduje się w tym samym punkcie? Czujesz, że nic się nie zmienia, i coraz bardziej zaczyna cię to irytować? Jeśli nie podejmujecie tematów dotyczących waszej wspólnej przyszłości, takich jak ślubu czy założenia rodziny, oznacza to, że jesteście ze sobą z przyzwyczajenia. Osoby, które chcą spędzić razem życie, nie unikają poważnych rozmów. Ślub wbrew pozorom wiele zmienia, niestety ochota na niego po wielu latach związku może przeminąć... Czemu pozostajemy w złym związku? 4. Coraz więcej czasu spędzasz ze znajomymi niż z partnerem Z utęsknieniem wspominasz czasy, kiedy chciałaś spędzać ze swoim ukochanym każdą wolną chwilę? Teraz zamiast spotkać się z nim wolisz umówić się z przyjaciółmi? Najwyraźniej jego towarzystwo nie sprawia ci tyle przyjemności co kiedyś. Twój partner mógł ci spowszednieć, co stanowi jeden z objawów przechodzonego związku. Zastanów się, z jakich powodów z nim jesteś. Jeśli przestał cię fascynować, być może trwasz przy nim, ponieważ jeszcze na twojej drodze nie pojawił się nikt nowy... 5. Seks nie satysfakcjonuje cię już tak jak kiedyś W waszej sypialni ostatnio wieje chłodem? Porywy namiętności stały się przeszłością? Zauważyłaś, że kochacie się znacznie rzadziej niż kiedyś, a zbliżenia przestały cię w pełni satysfakcjonować? Jednym z objawów przechodzonego związku jest pogorszenie życia seksualnego. To naturalne, że po pewnym czasie seks nie fascynuje nas tak jak w pierwszych fazach relacji partnerskiej. Jeśli jednak zaczęłaś uprawiać go z poczucia obowiązku, a nie dla przyjemności, nie powinnaś tego lekceważyć. Porozmawiaj z partnerem na ten temat. Namiętność w związku można przywrócić, ale obie strony muszą być przekonane, że naprawdę tego chcą. 6. Nie dzwonisz, nie piszesz... Czasy, kiedy zasypywaliście się w ciągu dnia miłymi SMS-ami, bezpowrotnie minęły? Dzwonicie do siebie jedynie w konkretnej sprawie? Jeśli nie odczuwasz potrzeby kontaktu ze swoim partnerem, oznacza to, że stał ci się obojętny. Nie chodzi o to, abyś co godzinę wysyłała do swojego mężczyzny tkliwą wiadomość czy z niecierpliwością czekała na jego telefon. Wystarczy, że zasygnalizujesz mu, że o nim myślisz. Jedno dobre słowo na rozpoczęcie dnia może zmienić więcej, niż myślisz... 7. Nie cieszysz się na widok partnera Już nie witasz ukochanego z radością i promiennym uśmiechem na twarzy? Nie pamiętasz kiedy reagowałaś entuzjastycznie na jego widok? Jeśli spotkania z nim przestały cię cieszyć, oznacza to, że tkwicie w przechodzonym związku. Fascynacja drugą stroną jest zawsze intensywna na początku związku, ale nigdy nie powinna ulecieć. Jeżeli tak się dzieje, istnieje duże prawdopodobieństwo, że relacja partnerska umrze śmiercią naturalną... 8. Zaczęli cię interesować inni mężczyźni Już nie raz przyłapałaś się na tym, że patrzysz z zainteresowaniem na przystojnego faceta, choć kiedyś nie widziałaś świata poza swoim mężczyzną? Nie masz oporów przed flirtowaniem z innymi, choć do niedawna uważałaś, że jest to nie do pomyślenia w związku? Jeśli tak, oznacza to, że twój partner przestał na ciebie działać. To jeden z objawów przechodzonego związku. 9. Zachowania partnera nie wywołują w tobie silnych emocji Od pewnego czasu zachowania twojego partnera nie robią na tobie większego wrażenia? Zdałaś sobie sprawę, że stałaś się znieczulona na jego osobę? Relacja partnerska, w której nie ma miejsca na silne emocje, jest jałowa. W przechodzonym związku ludzie zaczynają traktować się lekceważąco, ponieważ stracili sobą zainteresowanie. Są razem, ale tylko fizycznie. Jeśli najczęstszym z uczuć, które budzi w tobie twój partner, jest obojętność, powinnaś się zastanowić, czy trwanie w takiej relacji ma sens. 10. Czujesz, że tracisz czas Po prostu. Odnosisz wrażenie, że stoisz w miejscu, że czas przecieka ci przez palce. Związek w ogóle nie ubogaca twojego życia, wręcz przeciwnie – coraz częściej odczuwasz, że czegoś ci brak. Chciałabyś coś zmienić, ale się boisz. Podświadomie wiesz, że przeszkodę stanowi twój partner, ale nie dopuszczasz do siebie takiej myśli. Zastanów się, czy trwanie w takiej relacji partnerskiej ma sens. Chyba należy spojrzeć prawdzie w oczy. 5 skutecznych rad, jak radzić sobie z kłótniami w związku